Jak urzadzic wnetrze w stylu prowansalskim bez popadania w przesade
페이지 정보

본문
Kiedy pierwszy raz zobaczylam zdjecie kuchni z kamiennymi blatami i lawendowymi dodatkami, pomyslalam ze to nierealne. Styl prowansalski kojarzy sie z przestronnymi willami na poludniu Francji, gdzie swiatlo wlewa sie przez okiennice, a na stole lezy lniany obrus. Ale prawda jest taka, ze mozna go zaadaptowac nawet w bloku z wielkiej plyty. Kluczem jest umiar i zwrocenie uwagi na konkretne detale, a nie kopiowanie calej aranzacji z magazynu. Zaczynam od kolorow scian. Zamiast bieli wybieram delikatny bez lub seledyn. To tworzy baze, ktora nie przytlacza, a jednoczesnie daje to sielskie, wiejskie wrazenie. I tu pojawia sie pierwszy problem. W malym pokoju, gdy chcemy dodac jeszcze drewniane belki pod sufitem, robi sie ciasno. Lepiej zostawic sufit gladki, pomalowany na bialo, a drewno wprowadzic w meblach. Bo styl prowansalski to przede wszystkim surowce naturalne. Drewno, kamien, len i bawełna. Unikam plastiku i syntetycznych polyskujacych tkanin. Nawet w dodatkach, takich jak ramki na zdjecia czy wazony, stawiam na ceramike lub metal z patyna.
Meble w tym nurcie maja byc solidne i z widocznym uslonecznieniem. Nie kupuje wiec nowych, lakierowanych na wysoki polyskiest, tylko szukam w second handach komod z przetarciami. Albo biore stara szafe i sama ja szlifuje, a potem przecieram farba kredowa. To daje ten charakterystyczny, obtarty wyglad. Ale uwaga, nie popadam w przesade. Zbyt wiele mebli z patyna robi wrazenie magazynu staroci. Wybieram jeden, dwa kluczowe elementy. Na przyklad lozko z pojemnikiem na posciel. W sypialni to zbawienie, bo brakuje mi miejsca na przechowywanie kolder i poduszek. Taki mebel z litego drewna, z delikatnie frezowanym zaglowiem, od razu nadaje ton calemu pomieszczeniu. Do tego jasna, lniana posciel w drobne kwiatki lub paski. I tu kolejna praktyczna uwaga. Goscie na noc to wyzwanie. Nie kazdy ma wolny pokoj. Rozwiazaniem jest kanapa z funkcja spania w salonie. Wybieram taka z tapicerka welurowa w kolorze stluczonej truskawki lub blednego bzu. Welur miekko lapi swiatlo i pasuje do sielskiego klimatu. Ale uwazam na mechanizm. W tanich modelach mechanizm DL potrafi byc kaprysny i po roku uzywania skrzypi. Wole dozyc od razu za model z solidnym stelazem listwowym.
Styl prowansalski to takze tkaniny. Nie boje sie lnu, nawet jesli sie gniecie. Wrecz przeciwnie, te zmarszczki dodaja uroku. W malym salonie, gdzie na podlodze lezy drewniana deska, ktora pamieta czasy PRL-u, kładę welniany dywan w kolorze piasku. Do tego zaslony z cienkiej bawełny, siegajace do podlogi. Zawieszam je na karniszu z kutego zelaza. To wazny detal. Kute zelazo, nawet w formie prostych uchwytow do szafek, od razu przywodzi na mysl Prowansje. Ale znowu uwaga na ilosc. Dwa, trzy elementy z kutego zelaza wystarcza. Zbyt duzo sprawi, ze wnetrze stanie sie ciezkie. W kuchni zamiast typowych frontow z MDF-u, wybieram drewniane, pomalowane na kolor jasnego bzu. Blat robie z konglomeratu, ktory udaje kamien. To praktyczne i tansze niz prawdziwy marmur. Na polkach ustawiam ceramiczne dzbanki i misy. Nie musza byc antyczne. Wystarcza te z second handu, z drobnymi peknieciami. To dodaje historii.
Swiatlo w stylu prowansalskim jest kluczowe. Wpuszczam je jak najwiecej. Ale w bloku nie mam okien od podlogi do sufitu. Wiec stosuje trik. Zawieszam lustro naprzeciwko okna. Odbija swiatlo i optycznie powieksza przestrzen. Do tego lampy z kloszami z tkaniny, a nie z tworzywa. W sypialni stawiam nocna lampe z ceramiczna podstawa w kolorze lawendy. A w salonie wiszacy zywiol z kilkoma zarowkami. Unikam zimnej, bialej barwy. Stawiam na cieple, zolte swiatlo. To tworzy nastroj. I tu pojawia sie problem z przechowywaniem. W malym mieszkaniu kazdy metr jest na wage zlota. Dlatego wersalka w pokoju dziennym to nie tylko miejsce do siedzenia, ale i dodatkowe lozko. Wybieram model z pojemnikiem na posciel. Ale uwazam na wymiary. Cienka wersalka z cienkim materacem piankowym nie nadaje sie do codziennego spania. Musi miec przynajmniej 16 cm materaca, inaczej goscie beda narzekac na bol plecow. I mechanizm musi byc sprawdzony. Mechanizm DL jest popularny, ale jesli ktos czesto rozklada lozko, lepiej wybrac system z systemem nozycowym, ktory nie odksztalca tapicerki welurowej. Bo welur jest piekny, ale trzeba go chronic przed przetarciami w miejscach skladania.
Dodatki to wisienka na torcie. Ale znowu, zbyt wiele drobiazgow robi balagan. Wybieram kilka kluczowych. Na przyklad drewniana deske do krojenia, ktora wisi na scianie jako dekoracja. Albo suszone lawendowe wianki. Nie uzywam sztucznych kwiatow. Tylko suszone lub swieze ziolo w doniczce na parapecie. W lazience zamiast plastikowych pojemnikow stawiam ceramiczne mydelniczki i szklane sloiki na waciki. Nawet reczniki maja byc lniane lub z grubej bawełny w kolorze ecru. I pamietam o zapachu. Styl prowansalski to lawenda, tymianek, rozmaryn. Nie uzywam chemicznych odswiezaczy. Wole naturalne olejki eteryczne w kominku zapachowym. Ale uwaga, lawenda w nadmiarze moze byc przytlaczajaca. Wystarczy kilka kropli. W kuchni natomiast stawiam na zapach swiezo upieczonego chleba lub cytrusow. To tworzy atmosfere domu, a nie muzeum.
Podlogi to kolejna sprawa. W starym budownictwie czesto sa oryginalne deski. Jesli sa w dobrym stanie, wystarczy je przeszlifowac i lakierem lub olejem. Jesli nie, klade panele drewniane w jasnym odcieniu. Unikam ciemnych, egzotycznych gatunkow. Bo styl prowansalski to jasnosc i lekkość. W kuchni i lazience zamiast paneli lepsze sa plytki w kolorze terakoty lub szarego kamienia. Wybieram je w formie szesciokatow lub prostokatow, ukladanych w jodełke. To dodaje charakteru. I tu uwaga na fugi. Biale fugi szybko sie brudza. Lepiej wybrac bezowe lub szare. W malym przedpokoju klade chodnik z juty. To naturalne, tanie i latwe do wyczyszczenia. A na scianie wieszam lustro w drewnianej, przetartej ramie. I kosz na parasole z wikliny. To wszystko tworzy spójna calosc.
Ogród to osobny temat, ale w mieszkaniu w bloku nie ma go. Wiec tworze mini-zielony kat na balkonie. Ustawiam drewniane skrzynki na zioła, lawende i pelargonie. Nawet jesli balkon jest maly, starczy miejsca na dwa krzesla i stolik z kutego zelaza. Siedze tam rano z kawa i patrze na zieleń. To wlasnie ten moment, gdy styl prowansalski ozywa. Nie potrzebuje wielkiej willi, wystarczy kawalek przestrzeni, ktory przypomina o wakacjach. I pamietam, ze nie chodzi o idealne odwzorowanie zdjecia z bloga. Chodzi o to, by wnetrze bylo przytulne, funkcjonalne i nioslo ze soba wspomnienia. Dlatego jesli mam stary, obdarty fotel po babci, nie wyrzucam go. Zmieniam tylko tapicerke na lniana w drobne kwiatki. I stawiam go w kacie z lampa. To jest prawdziwy styl prowansalski.
Na koniec jeszcze jedna praktyczna rada. Unikam masowej produkcji. Nie kupuje kompletow mebli z katalogu. Lepsze sa pojedyncze sztuki, ktore maja dusze. Nawet jesli kosztuja wiecej, sluza latami. A w sypialni, gdzie przestrzen jest ograniczona, decyduje sie na lozko z pojemnikiem na posciel. To oszczedza miejsce na dodatkowa komode. I stawiam na materac piankowy o grubosci 18 cm, ktory dopasowuje sie do ciala. Do tego stelaz listwowy, ktory wentyluje materac. To detale, ktore decyduja o komforcie. W salonie natomiast kanapa z funkcja spania z tapicerka welurowa w kolorze musztardowym. Mechanizm DL sprawdza sie, gdy rozkladamy ja raz na jakis czas. Ale jesli ktos spi na niej codziennie, lepiej wybrac model z wersalka na stelazu. I pamietam o poduszkach. Dużo poduszek w roznych rozmiarach, obszytych lnem lub bawełna. To one tworza ten puchaty, zapraszajacy wyglad. I to wlasnie jest sedno stylu prowansalskiego. Nie przepych, a prostota i cieplo.
- 이전글Check Out StarHub Promotions and Deals in Singapore on Kaizenaire.com 26.07.07
- 다음글# Discover KFC Advertisings and Deals in Singapore on Kaizenaire.com 26.07.07
댓글목록
등록된 댓글이 없습니다.